Piątek 6 października 2006.
Spotkanie interesujące, lecz zbyt ogólne w kwestii rzeczywistej sytuacji przejścia z systemu szkolnego na rynek pracy młodzieży z mniejszymi szansami. Większą uwagę zarówno w prezentacjach jak i w wypowiedziach skupiono na tej grupie młodego pokolenia, która kończy edukację z pewnymi kwalifikacjami i po raz pierwszy ma się odnaleźć na rynku pracy.
Co z tymi, którzy mają znaczenie mniejsze szanse na pracę ze względu na ubóstwo i trudności z tym związane, jak np. częsty brak dostępu do źródeł edukacji pozaszkolnej, brak pozytywnych wzorców, motywacji, kończenie edukacji na poziomie podstawowym lub nawet nie kończenie jej w ogóle, a co za tym idzie brak kwalifikacji? Na ile głosy ze spotkania mają odzwierciedlenie/wpływ na codzienne życie młodego człowieka pochodzącego z defaworyzowanego środowiska?
Słuchając doświadczeń przedstawicieli tejże grupy, brakuje w ich relacjach wiary w to, że mogą liczyć na wsparcie. Wielu z nich czuje się po prostu niewysłuchanych, niezauważonych, nieważnych, zapomnianych.
Czy jest możliwa integracja tej grupy młodego pokolenia na rynku pracy i w społeczeństwie?