logoATD Czwarty Świat Polska

Po Międzynarodowego Dnia walki z Ubóstwem 2008

Wiadomosci... 17 pazdziernika 08
Niedziela 19 października 2008.

Wydarzenia upamiętniające ten dzień odbywały się w Kielcach. W ramach tego przedsięwzięcia w  ratuszu odbyło się spotkanie pt. "Ojciec Józef Wrzesiński - 50 lat walki z nędzą". Gościem honorowym kieleckich obchodów jest Benoit Fabiani z Francji - organizator pierwszych obchodów Międzynarodowego Dnia Walki z Ubóstwemw w 1987 roku w Paryżu.  Uczestnicy uroczystości  zgroamdzili się także przy Płycie Praw Człowieka (ul. Sienkiewicza) oraz odmówili modlitwę ekumeniczną przy Krzyżu Bezdomnych (koło dworca PKP). Obchody zakończyła msza św. w Schronisku św. Brata Alberta (ul. Żeromskiego 36 a).

Patrz FILM

W Warszawie, z okazji obchodów, w Belwederze odbyła się VIII Konwencja Ruchu przeciw Bezradności Społecznej pod tytulem „Strategia walki z ubóstwem w Polsce? Diagnoza i zadania na lata 2009 – 2010. Kogo w Polsce interesuje ubóstwo?”. W ramach Konwencji ATD Czwarty Świat zaprezentowała prace polskiej delegacji, która uczestniczyła w Siódmym Europejskim Spotkaniu Osób Dotkniętych Ubóstwem. w Brukseli.

Patrz film spotkania w Brukseli

Tez w Warszawie, Fundacja Art of Living pod patronatem UNDP oraz UNIC zaorganizowała w tym dniu akcję społeczną STAND UP and TAKE ACTION – „Powstań i Podejmij Działanie”. Akcja był wyrazem poparcia dla Milenijnych Celów Rozwoju, czyli zobowiązań, jakie światowi przywódcy podjęli w celu zwalczenia biedy w krajach Trzeciego Świata. Wiecej www.stanagainstpoverty.org

i tez w Berlinie...

Oto relacja Jakuba ktory mieszka w Pruszczu.

Berlin 17 października 2008 - 21 Międzynarodowy Dzień Walki z Ubostwa

Data 17 października zawsze znaczyła dla mnie tyle ile znaczą dla mnie daty 9 stycznia, 20 lutego czy 15 marca czyli... absolutnie nic. Ot, dzień jak co dzień tyle że zimno strasznie, bo się jesień zaczyna a cielsko jeszcze po letnim wypoczynku nagrzane.

I gdyby ktoś mnie zapytał o 17 października kilka tygodni temu to na pewno uzyskałby odpowiedź podobną do powyższego wstępu. Na szczęście przyszedł dla mnie czas drugiego pobytu w Ambasadzie Czwartego Świata znanej powszechnie jako Haus Neudorf.

To właśnie tam dowiedziałem się kim był ks. J. Wrzesiński, co ważnego zrobił i dlaczego warto pamiętać jego przesłanie. Ale dość już wstępu, czas na konkrety i wrażenia – 17 października jest Międzynarodowym Dniem Walki z Biedą. A o tym jak tę biedę się zwalcza i dlaczego akurat międzynarodowo – już opowiadam.

W tym roku (2008) miałem zaszczyt (pierwszy i mam nadzieję nie ostatni raz) uczestniczyć w obchodach tego święta ludzi, którym w życiu nie ułożyło się tak jak sobie wymarzyli. Około godziny 11:00 przyjechaliśmy do Berlina, a ściślej rzecz biorąc pod budynek kościoła Französischer Dom. Jako, że nabożeństwo miało rozpocząc się o 12:30, postanowiliśmy przejśc się po stolicy Niemiec. Po prawie-godzinnym spacerku wróciliśmy do kościoła, który był już otwarty na oścież i powoli zapełniał się ludźmi. Przy wejściu zostaliśmy natychmiastowo rozpoznani przez pastora, który wręczył nam kartki z tekstem pieśni i nutami. Był to bardzo miły zabieg dzięki któremu mogliśmy aktywnie uczestniczyc w nabożeństwie, a nie tylko statystowac. Po kilku słowach powitania, pastor przeczytał fragment Pierwszego Listu Do Koryntian.

I nadszedł czas na modlitwę powszechną. Była to modlitwa niezwykła, ponieważ cały jej tekst był odpowiednio przekształconym (w formę modlitwy) tekstem Ks. Wrzesińskiego. Czytana była w czterech językach – angielskim, polskim, niemieckim i rosyjskim co podkreśliło zjednoczenie w walce z biedą, o którego wadze pisał ks. Wrzesiński.

Gdy nabożeństwo dobiegło końca przeszliśmy do stołówki która mieści się w budynku Französischer Dom. Było to chyba najważniejsze doświadczenie tego dnia. Nie samo przejście oczywiście, tylko to co działo się w owej stołówce. Oprócz nas były tam także ofiary wykluczenia społecznego – ludzie biedni, inaczej biedni niż w Polsce, w inny i może nieco miej zauważalny sposób, ale posiadający znamiona ofiar wykluczenia społecznego. Oprócz nas to może niezbyt fortunne sformułowanie - nikt nie był „oprócz“. Raczej „Razem“. I to Razem przez wielkie „R“. Razem w sensie tak fizycznym jak i duchowym.

Po wspólnym posiłku – w koszulkach z hasłem przyświecającym nam w tym dzisiejszym dniu, i które (mam nadzieję) zostanie w nas wszystkich na długo – „Tam, gdzie ludzie są skazani na życie w nędzy, łamane są Prawa Człowieka. Jednoczenie się dla ich poszanowania jest najświętszym obowiązkiem.” – udaliśmy się na Dworzec Główny. A udaliśmy się tam żeby potańczyć. Przy akompaniamencie saksofonu, kontrabasu i werbla zostało odtańczone tango, a następnie tańce „wielce improwizowane”.

Przypadkowi ludzie bynajmniej nie wytykali nas palcami. Przeciwnie – wydawali się być mile zaskoczeni faktem że ktoś promuje naprawdę wartościowe idee w sposób radosny i bliski ludziom.

W trakcie „potańcówki” na dworcu były rozdawane ulotki i opaski na nadgarstek z ww. tekstem patrona całej akcji. I przyszła pora na ostatni punkt programu – przejście do Parlamentu Drzew. Szliśmy ulicami Berlina tworząc łańcuch trzymających się za ręce ludzi. Parlament Drzew to cmentarz – obsadzony drzewami cmentarz poświęcony ofiarom przemocy. Tam śpiewał chór, tam padały ważne słowa zawarte w przemówieniach (m.in. w przemówieniu Maschy Jean-Lambert – gospodyni Haus Neudorf), ale najważniejsze było to kto się tam zebrał i w jakim celu.

Zebraliśmy się tam nie jako grupa smętnych i rozpamiętujących dawne czasy jednostek, tylko jako radosna społeczność patrząca w przyszłość i mająca świadomość że bieda, jako że jest już poważną starszą panią, niedługo opuści ten świat i jej zejściu z tego świata będzie towarzyszył wielki płacz, czego sobie i wszystkim życzę.

TOK FM
Spotkanie w Brukseli
Rozmowa w Tok FM
Tekst Benoita Fabiani
Strona zrealizowana przy pomocy SPIP