O miłości, wierności, więziach pomiędzy dwojgiem ludzi trudno jest mówić… Jednak to w nich są źródła siły, która pozwala marzyć, pomimo wszystko.
Wiedziałam, że to w nim jest.
W czasie gdy mój mąż nie był w stanie utrzymać rodziny, gdy nie znajdował sposobów by zarobić na dom, to widziałam jak go to pomału zmienia. Nie mogąc być dumnym z tego, że może nam zapewnić godne życie pracą swoich rąk, po licznych próbach , by zarobić parę złotych, wykonując dorywcze prace to tu to tam, gdy wspólne łowienie ryb z kolegami czy z synami przestało już dawać zadowolenie i zabijać czas, widziałam jak powoli zaszywał się w domu, przybity swoją bezużytecznością, sponiewierany przez nędzę.
Pani Raymonde Joubert umarła w Grudniu 2009
